Kate nie myślała o tym wcześniej, ale Julianna świetnie pasowała do

nikogo tak nie potrzebował. Trwała nad nim przez moment bez ruchu,
314
„Lady Havana" odpływała już jednak od kei.
pakt z diabłem, może nawet z samym szatanem, który posługiwał się
rozległ się leciuteńki szelest, informujący Bryana o czyjejś obecności.
- Chciałabyś zjeść jakiś obiad?
- Ktoś z nas powinien jechać z tobą. Jessica machnęła ręką.
Larry patrzył na nią, kręcił głową.
Znowu odnalazł jej usta, zatonął w ich słodyczy, potem pieścił jej
- Kelsey, nie mam pojęcia, co z tobą zrobić.
wierzyłam, że stała się zła. Ale nie. Oparła się pokusie. Nie jest zła.
- Kelsey, proszę cię, zostaw to w spokoju.
- Żadnych - ucięła. - A ty? Wróciliście do siebie
smród. Martwe ryby, w dwóch plastikowych

Zmarszczyła brwi. Od wyborów dzielił ich ponad rok, a Richard

Poszła do kuchni, postawiła torebkę i wyjęła
Znów się rozejrzał. Dziwne, kiedyś było tu czysto,
Nie ruszył jednak. Patrzył na nią przez ciemne

przyszedł Bryan McAllistair.

mocniej, a dłonie zwilgotniały. – Nie powinnaś była tego robić, Sylwio.
– I zdjęcie. – Morris podał mu szarą kopertę.
Zamknęła oczy, wyobrażając sobie swoją przyszłość przy boku Richarda.

lepiej, choćby na jedną noc.

nie czuła stóp i podejrzewała, że w żołądku zaczyna
JEDNA DLA PIĘCIU 101
- Oświadczył mi się, a ja popełniłam błąd i powiedziałam